Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Akceptuję
|
Kwiaty Japonii i sztuka kompozycji kwiatowych Kwiaty Japonii i sztuka kompozycji kwiatowych
Kwiaty Japonii i sztuka kompozycji kwiatowych
Autor: Josiah Conder
Tłumacz: Ireneusz Kania
ISBN: 97883-242-3161-4
Data premiery: 12.07.2017
Liczba stron: 178
Format: B5 (170x240)
Oprawa: Twarda z obwolutą
Wersje: KSIĄŻKA
44,00 PLN
55,00 PLN
Dodaj do schowka »
Wyślij znajomemu »
Zobacz opinię o książce »
Dodaj opinię o książce »
Opis książki:

„Josiah Conder oprowadza czytelnika przez cztery pory roku i całą Japonię, pozwalając zobaczyć, co w sercu Japończyka jest drogie. Podczas tej wyprawy można zobaczyć drzewa, krzewy, kwiaty i trawy rosnące w ich naturalnym środowisku. Podtytuł dodaje, że na tym kontakcie ze światem roślinnym w krajobrazie spotkanie się nie kończy, lecz dopiero zaczyna. Wchodzimy bowiem stopniowo w pielęgnowaną w Japonii przez wieki sztukę kompozycji kwiatowych (ikebana). Autor pokazuje, że u podstaw sztuki kompozycji kwiatowych stoi obserwacja roślin w ich naturalnym środowisku. Stąd bierze się dobór materiału roślinnego zgodny z porami roku i wypatrzone w krajobrazie formy przenoszone do kompozycji. To z obserwacji natury w ikebanie pojawia się kompozycja o układzie otwartym, z silnym akcentem na linię i asymetrię. Miejsca występowania roślin (ląd lub woda) mają znaczący wpływ na dobór naczynia do aranżacji kwiatowej, a sama różnorodność naczyń wskazuje na silne powiązanie z ikebaną innych sztuk, bowiem same naczynia często są arcydziełami z bambusa, brązu, ceramiki. Nawet w sposobach mocowania i spinania kompozycji (co wydaje się dziedziną czysto techniczną) związek z naturą zostaje zachowany. Dzisiaj wiele z tych sposobów wyparł kenzan (ciężka podstawa metalowa z ostrymi szpilkami), ale warto się przyjrzeć, jak radzono sobie wcześniej. Powinniśmy zapamiętać, że układanie kwiatów było sztuką uprawianą wyłącznie przez mężczyzn. W Japonii pozwolono kobietom układać kwiaty dopiero w XIX w. Obfity zestaw rysunków i barwnych ilustracji zamienia dzieło Josiaha Condera w przepiękny album. Kwiaty Japonii w polskim czytelniku powinny obudzić nadzieję, że wiedzy o ikebanie będzie stopniowo przybywać, a być może już w niedalekiej przyszłości otworzą się również szanse na poznanie tej sztuki bez konieczności wyjazdu do Japonii czy Niemiec, w oficjalnie prowadzonej filii którejś z japońskich szkół”.

O. HIERONIM ST. KREIS OSB


 „Kwiaty zdają się jakby specjalnie stworzone gwoli pocieszenia zwykłych ludzi. Kochają je dzieci; zwykli, spokojni, wrażliwi i kulturalni ludzie kochają je rosnące swobodnie”.
John Ruskin

Historycy japońscy przypisują sztuce układania kwiatów genezę indyjską i religijną. Twierdzą, że ta sama doktryna buddyjska, która zakazywała niepotrzebnych ofiar zwierzęcych, podsunęła koncepcję zbierania kwiatów i przedłużania im życia staranną pielęgnacją.

Od VI wieku w Japonii sztuka układania kwiatów ewoluowała od elementu rytuału religijnego – będącego zbożną rozrywką dla kapłanów – do wyrafinowanego ceremoniału towarzyskiego, stając się istotnym elementem kultury dnia codziennego Japonii.

Układanie kwiatów uważano zawsze za zajęcie przystojące ludziom uczonym i literatom. Praktykowały ją damy z arystokracji oraz kapłani, filozofowie i wybitne osobistości, które wycofały się z życia publicznego. Sztuka ta niesie w sobie – obok wielu tradycyjnych przesądów – poważną domieszkę chińskiej filozofii, która przydaje jej aury czegoś dziwnego i tajemniczego.

Sztuka układania kwiatów jest w Japonii także elementem ogłady towarzyskiej, rządzą nią więc ważne reguły i ograniczenia odnoszące się do etykiety i ceremoniału, zaś głównym celem wszystkich kompozycji kwiatowych jest sprawienie przyjemności gościom.

 


Kwiaty i ich kompozycje towarzyszą Japończykom przez cały rok i pojawiają się tylko w ściśle określonych zestawieniach. Wybór różnych gatunków kwiatów zależy od pory roku i okazji, którą ma ona uświetnić oraz od tego, co dana kompozycja ma wyrażać. Kolor, wiek i ułożenie kwiatów i przeznaczenie kompozycji to przedmiot ściśle określonych wielowiekową tradycją zasad – nie ma tu przypadkowych zestawień, dlatego japońskie kompozycje tak bardzo różnią się nastrojem, kolorystyką, doborem kwiatów i ich przestrzennym rozmieszczeniem. Układanie ściętych kwiatów w najrozmaitszego rodzaju naczyniach stało się u Japończyków sztuką dekoracyjną wysoce wyrafinowaną, w porównaniu z którą zachodnie kompozycje kwietne wydają się najzupełniej przypadkowymi zestawieniami.


Książka Josiaha Condera wprowadza czytelnika w nieznane Europejczykom tajniki japońskiej sztuki układania kwiatów. Od omówienia czasu kwitnienia i odmian kwiatów, przez symboliczne znaczenie i okoliczności pojawiania się poszczególnych gatunków japońskich roślin w życiu codziennym oraz szczegółową prezentację zasad komponowania kwiatów na stosowne okazje, po przykłady układania takich kompozycji – wprowadzani przez urzeczonego Japonią autora – poznajemy to niezwykłe zjawisko kultury japońskiej. 

Ryciny i drzeworyty, wykonane przez japońskich artystów z końca XIX wieku, przybliżają nie tylko bogactwo roślin, wykorzystywanych do kompozycji, ale także prawidła ich układania i zasady oglądania gotowych kompozycji. Josiach Conder - profesor architektury i architekt przy Cesarskim Rządzie Japonii

Andrzej Wajda sądzi o książce: ˆˆˆ„Czar, z jakim kwiaty oddziałują na Japończyków, jest ściśle związany z ich narodowymi zwyczajami i sztuką. Układanie ściętych kwiatów w najrozmaitszego rodzaju naczyniach, o czym opowiada książka, stało się u Japończyków sztuką dekoracyjną wysoce wyrafinowaną, w porównaniu z którą zachodnie kompozycje kwietne wydają się najzupełniej przypadkowymi zestawieniami. Charakterystyczne cechy japońskich kompozycji kwietnych związane są ściśle z właściwym Japończykom sposobem obserwowania natury kwiatów i rozkoszowania się nimi. Podczas gdy amator zachodni główną uwagę zwraca na kwiecie, japoński miłośnik swym podziwem obdarza całą roślinę czy drzewo, które owo kwiecie rodzi. Chropowatość pnia śliwy z jej prostymi gałązkami, czy też wdzięk płaczącej wiśni, miękko swymi gałęziami zamiatającej ziemie – są dlań nieoddzielne od całej urody samego kwiecia. Linie gałęzi i pnia, kształty i powierzchnie liści, rozmieszczenie pąków i kwiatów, wszystko to w pełni i na równi angażuje jego uwagę. Sztuka układania kwiatów w Japonii opiera się na konwencjonalnej idei rośnięcia kwiatów, z tego też względu Japończycy usiłują na-dać kompozycji charakter otwarty, by wyrażały się w niej w pełni indywidualne formy gałęzi, łodyg, liści i kwiatów. Owa sztuka kwietnych kompozycji niesie w sobie – obok tradycyjnych przesądów – poważną domieszkę chińskiej filozofii, która przydaje jej aury czegoś na pierwszy rzut oka dziwnego i tajemniczego. Twierdzi się, że z codziennej praktyki sztuki układania kwiatów rodzą się zalety takie jak religijność, samozaparcie, uprzejmość. W książce zamieszczono przepiękne ilustracje stylizowane na XIX - wieczne drzeworyty japońskie. Książka godna prawdziwego miłośnika japońskiej sztuki układania kwiatów”.

 

Conder Joseph Josiach (1852-1920), architekt and. Zaproszony w 1876 do Japonii, objął stanowisko wykładowcy sekcji architektury mieszkalnej w Tokijskiej Szkole Inżynieryjnej. Wywarł wielki wpływ na kształcenie nowego pokolenia japońskich architektów. Spędził w Japonii 43 lata zajmując się nauczaniem, propagowaniem budownictwa w stylu zachodnim oraz projektowaniem. Zmarł w Tokio. Za najważniejsze dzieła Condera uważa się: Muzeum Narodowe w Tokio (1882), Pawilon Rokumeikan (1883), Gmach wydziału prawa Uniwersytetu Tokijskiego (1884), Kościół prawosławny Nikorai-seido (1891)

NAPISALI O KSIĄŻCE:

POLITYKA Sztuka kwiatów: „Przez ponad tysiąc lat pokolenia Japończyków żyły w poczuciu więzi z naturą i głębokiego dla niej szacunku. Ludzie uważnie obserwowali bieg czasu, odmierzanego porami roku, a do tych naturalnych przemian starali się dostosować swoje zachowania. Dziś jeszcze w jednym z najnowocześniejszych krajów świata nie zanikły takie zwyczaje, jak wiosenne wycieczki do miejsc słynnych z pięknie kwitnących wiśni czy jesienne - do czerwieniejących klonów. Symboliczne znaczenie, czytelne dla większości Japończyków, ma większość rodzimych kwiatów, drzew, a nawet traw. Z tego umiłowania przyrody wyrosła sztuka układania kwiatów, pełna subtelności niepojętych dla człowieka Zachodu, łącząca skomplikowaną etykietę z autentycznym przeżyciem. Jest to wyrafinowana rozrywka: zmysłowa i intelektualna zarazem. Opowiedział o niej Josiah Conder w książce, której pierwsze wydanie ukazało się w 1891 r. Były to czasy fin-de-sieclowego estetyzmu i mody na japońszczyznę w Europie i Ameryce. Poważni autorzy - do jakich zalicza się Conder - nie wahali się wtedy używać takich słów jak "zachwycające", "urocze" czy "przepyszne". W rezultacie książka, czytana dziś, jest właśnie urocza. Z jednej strony dostarcza cennej i wciąż aktualnej wiedzy na temat sztuki kwiatów, ich symboliki, związanych z nimi tradycji i zwyczajów, reguł i technicznych szczegółów. Z drugiej strony, napisana jest bogatym, literackim stylem, który doskonale oddał w przekładzie Ireneusz Kania, nie popadając w przesadną archaizację, ale zachowując specyficzny koloryt epoki. Josiah Conder do swoich "Kwiatów Japonii" zamówił barwne i czarno-białe drzeworyty u artystów japońskich. Te same ilustracje możemy podziwiać w obecnym wydaniu. W całości jest to książka niezwykła, uczta dla oka i ducha, prawdziwy czytelniczy luksus.

Joanna Wasilewska-Dobkowska NEWSWEEK Na Dalekim Wschodzie pięknie kwitną nie tylko wiśnie. Josiah Conder, autor książki "Kwiaty Japonii", wprowadza czytelników z Zachodu w tajniki azjatyckiej sztuki układania kwiatów. Album ozdabiają ilustracje stylizowane na dziewiętnastowieczne japońskie drzeworyty. Wielkim miłośnikiem sztuki kraju Kwitnącej Wiśni jest Andrzej Wajda, który książkę Condera traktuje nie tylko jak podręcznik dla bukieciarzy. "Z codziennej praktyki sztuki układania kwiatów rodzą się takie cnoty, jak religijność, samozaparcie, uprzejmość" - twierdzi reżyser. Dla Josiaha Condera sztuka kompozycji jest chlebem powszednim. W Japonii spędził 43 lata, wykładając architekturę w Tokijskiej Szkole Inżynieryjnej. Zmarły w Tokio w 1920 roku architekt pozostawił po sobie wiele imponujących budowli, m.in. Muzeum Narodowe w Tokio i siedzibę Wydziału Prawa Uniwersytetu TokijskiegoĆ.

Jacek Doszyń, Recenzja w Portalu Księgarskim „Ta - trzecia już furtka do świata japońskiej kultury – ukazuje nam kolejny fragment, w jakim przejawia się fascynujący świat sztuki, którego źródłem i miarą zawsze była przyroda z jej pięknem i zmiennością. Sam tytuł i podtytuł: „sztuka kompozycji kwiatowych” może być zwodniczy i mylący. Wprawdzie dostajemy do rąk przepięknie wydaną książkę, napisaną przez Europejczyka zauroczonego sztuką ikebany; skrupulatny opis gatunków roślin i jeszcze bardziej bogaty zbiór utensyliów, zwyczajów i reguł rządzących tworzeniem bukietów. Nie jest to jednak po prostu - lub przede wszystkim - jeszcze jeden album dla miłośników kwiatów. Poprzez maleńki „kwiatowy” fragment wyrwany ze świata, w którym estetyka zajęła miejsce religii, wyraźniej rysuje się istota japońskiej kultury; rozwijającej się w kontakcie z siłami przyrody, podporządkowanej naturze, poddanej jej nieustannym przemianom wpisanym w rytm pór roku. Odwrotnie niż w kulturze Zachodu, nie traktuje się tutaj przyrody jako czegoś chaotycznego, co należy porządkować. Stąd Ikebana objawia się nam w końcu, jako jeden z wielu, tak zdumiewających dla nas przejawów sztuki japońskiej, w której zobaczyć możemy charakterystyczne, głębokie zrozumienie natury. Wyraz piękna biorącego początek z poczucia jedności z naturą stanowiło od wieków istotną jej część. I to nie tylko w dziedzinach bliskich przyrodzie jak miniaturyzacja drzew czy sztuka ogrodów, ale również w tak, zdawałoby się, od niej odległych jak sztuka herbaty i kaligrafia. Wszystkie one przenikają się wzajemnie, czerpią ze swoich duchowych źródeł, a osobne ich potraktowanie jest przedsięwzięciem z góry skazanym na niepowodzenie. Nie sposób bowiem ogarnąć sztuki kompozycji kwiatowych w oderwaniu nie tylko od pojemnika na kwiaty, ale choćby od całej architektury japońskiego wnętrza - wnętrza otwartego na otaczający je ogród, rojącego się od zwojów z malarstwem czy kaligrafią. Ta ostatnia twórczość powtarza się nieprzypadkowo. Chiny, a potem również Japonia, posługując się najpiękniejszym pismem jakie kiedykolwiek stworzył człowiek, uczyniły z pędzla narzędzie doskonałe i niedoścignione. Spontaniczność, perfekcyjne opanowanie narzędzia, skupienie i gest, którego nie sposób poprawić odbiły piętno na wszelkich innych polach sztuki, także tych wykorzystujących dla swoich celów drzewa, kamienie, piasek, mech i wodę. Czymże innym jest bukiet kwiatów, jak nie kaligrafią w przestrzeni? Zamiast śladu pędzla mistrz ikebany kreśli w pustce powietrza linie z kwiatów, łodyg i liści. Oglądając kwiatowy bukiet pamiętać trzeba, iż charakterystyczna drobiazgowa staranność i troska o każdy szczegół, zrozumienie natury materiału, forma prosta i czysta, dbałość by nie pozbawić jej piękna zbytnią ingerencją bez uzasadnienia - przenika każdą dziedzinę japońskiej twórczości. „Kwiaty Japonii” dorzucają kolejny kamyczek do naszej wiedzy o tej trudnej do przeniknięcia, dla człowieka Zachodu, tradycji. Jeśli uzbroimy się w cierpliwość (pamiętając o różnicy, z jaką Daleki Wschód rozumie słowo „cierpliwość”) możemy mieć nadzieję, iż uda nam się podobna sztuka podziwiania natury. I mam nadzieję, że oficyna „Universitas” pogłębi wkrótce - już bez Wschodniej sugestii cierpliwości - naszą przyjemność poznawania następną książką”.


Wyślij znajomemu:
Lista opinii:
Brak opinii
Dodaj opinię:

Projekt i wykonanie: YELLOWTEAM