Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Akceptuję
|
Aktualności
ROK >
MIESIĄC >
Kolejna pozycja w serii "Horyzonty nowoczesności" zbiera pozytywne recenzje
Kolejna pozycja w serii "Horyzonty nowoczesności" zbiera pozytywne recenzje data: 03/09/2018
Obszerny, bo liczący ok. 360 stron, tom został podzielony na wyczerpujący wstęp oraz trzy części, zogniskowane kolejno na problematyce wol(nośc)i, językowości i etyczności. Punkt wyjścia rozważań – który skądinąd uzasadnia publikację w Horyzontach Nowoczesności – stanowi XX-wieczna krytyka pojęcia podmiotu, lub raczej Kartezjańskiego modelu autonomicznego cogito, rzekomo czystej, transcendentalnej świadomości. Skojarzenie jej z opresyjną metafizyką skutkowało wręcz negacją kategorii podmiotowości, co jednak Warmbier – w ślad za filozofami takimi jak bohater rozprawy – uważa za wylanie dziecka z kąpielą. Podejmuje się więc apologii pewnego sposobu rozumienia owej kategorii, mianowicie Ricœurowskiej otwartej dialektyki tożsamości, zmierzającej do tego, aby „język opisu fenomenu bycia sobą (…) nie był tworzony w wąskich ramach wyznaczonych przez opozycję cogito i anty-cogito (…)” 
 
Jako cel autorka stawia sobie zbadanie, na ile propozycję francuskiego myśliciela można uznać za „właściwy (adekwatny) język opisu i wyjaśnienia tego, co to znaczy (…) doświadczać i rozpoznawać samego siebie jako wolny i odpowiedzialny podmiot (…), jak również istotę czującą, cierpiącą, doznającą czyjegoś działania” (s. 55). I od razu zastrzega: „Z tego względu szczególną uwagę poświęcam drobiazgowym analizom (…) wewnętrznych przekształceń stosowanego przez niego [Ricœura] aparatu pojęciowego (…)”. Owszem, analizom Warmbier trudno odmówić skrupulatności, toteż próbie ich szkicowego zrelacjonowania grozi poprzestanie na truizmach rodem ze studenckich notatek na temat hermeneutyki.
 
(...)
 
Sama Warmbier, warto powtórzyć, uważa koncepcję autora „Krytyki i przekonania” za „adekwatny język opisu i wyjaśnienia” podmiotowości, zatem siłą rzeczy ją faworyzuje, jednak czyni to z naukową sumiennością i przekonująco. W nawiązaniu do przywołanego tytułu powiedziałabym, że niedużo słów krytyki można sformułować wobec jej książki, a z przekonaniem można ją polecić zainteresowanym filozofią człowieka i tożsamości, hermeneutyką oraz… horyzontami nowoczesności (małymi i wielkimi literami). 
 
Całośc recenzji można znaleźć TUTAJ.
 
Recenzowaną książkę można nabyć z 20-procentową zniżką TUTAJ.

Projekt i wykonanie: YELLOWTEAM